Technics EAH-AZ100 / fot. rtvManiaK.pl
Od kilku tygodni testuję słuchawki Technics EAH-AZ100, które zapowiadają się kapitalnie. Czy są to najlepsze słuchawki w Polsce? Sprawdzam!
Spis treści
Technics to japońska firma, która od wielu lat kojarzy się z wysokiej klasy sprzętem audio. W przeszłości miałem przyjemność testować wcześniej różne produkty tego producenta, które raz robiły na mnie gigantyczne wrażenie, a czasem zdarzało się, że czułem niedosyt.
Nie ulega jednak wątpliwości, że Technics nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu, co udowadniał już wielokrotnie, nawet w swoich bardziej podstawowych produktach. Tym razem do naszej redaKcji przyjechały słuchawki Technics EAH-AZ100, czyli flagowe TWS-y tego producenta.
Czy EAH-AZ100 to dobre słuchawki? Czy warto je kupić, pomimo tego, że nie należą do najtańszych? Sprawdzam to w recenzji słuchawek Technics EAH-AZ100.
W momencie pisania recenzji, słuchawki Technics EAH-AZ100 kosztują ok. 1119 zł. Cena nie jest niska, ale ja na flagowy produkt producenta, który skupia się przede wszystkim na audio, nie wygląda na przesadnie oderwaną od realiów.
Specyfikacja słuchawek Technics EAH-AZ100 pozwala myśleć, że mamy do czynienia z produktem zdecydowanie z najwyższej półki. Szczególną ciekawostką jest pewna innowacja, czyli magnetyczny przetwornik fluidalny, mający na celu znaczącą poprawę dźwięku.
Czas pracy:
W porównaniu do EAH-AZ80, specyfikacja nie prezentuje się znacznie mocniej, a tylko nieco lepiej. Poprawie uległ czas pracy baterii, ale podobnie jak w poprzednim modelu, producent zastosował Bluetooth 5.3, Multipoint z 3 urządzeniami, a także obsługę kodeka LDAC, dzięki czemu możemy być pewni najlepszej jakości dźwięku przy połączeniu bezprzewodowym.
W pierwszym kontakcie ze słuchawkami pomyślałem, że gdzieś to już widziałem. Testowany model wizualnie bardzo przypomina Technics EAH-AZ80, które niegdyś okrzyknąłem bardzo konserwatywnymi. Skoro cała linia słuchawek TWS od Technics wygląda podobnie, to o spójności nie trzeba przypominać.
EAH-AZ100 to słuchawki, które skierowane są raczej do świadomego użytkownika, który nie tylko szuka doznań audio, ale nieprzesadnie chce rzucać się w oczy pstrokatymi kolorami czy fikuśnym designem. Ot, słuchawki przyjechały w małym, kartonowym pudełeczku, a zestaw wygląda po prostu skromnie.
Wewnątrz opakowania znajduje się etui ze słuchawkami, kabelek USB-C do ładowania zestawu, a także 3 pary wymiennych gumek (+ rozmiar M, który jest domyślnie założony na słuchawki). Nie ma tu nic krzykliwego, po prostu słuchawki od japońskiego producenta, które przynajmniej „na papierze”, prezentują się bardzo ciekawie.
Słuchawki Technics EAH-AZ100 występują w dwóch kolorach: srebrnym i czarnym. Do mnie przyjechały te czarne, które bardziej przypadły mi do gustu. Etui jest wykonane z plastiku, a czerń ma szczotkowany efekt, tak żeby nie zbierać odcisków palców i rys. Górne wieczko etui ma złote logo Technics, podobnie jak każda ze słuchawek.
Front etui wyposażony został w diodę sygnalizującą, która zmienia kolory zależnie od tego, co chcą zasygnalizować nam słuchawki, ot, jak choćby podczas parowania z telefonem przez Bluetooth, dioda podświetla się, a jakże, na niebiesko.
Technics EAH-AZ100 to słuchawki, które przypadną do gustu przede wszystkim tym, którzy cenią klasę, elegancję i klasyczne podejście do elektroniki. Jestem zdania, że producent wykonał tu dobrą robotę i w tej kwestii trudno mieć pretensje do czegokolwiek. Wygląd słuchawek zdecydowanie zasługuje na pochwałę. Nie ma tu nic ekstrawaganckiego, ale całość powinna przypaść do gustu większości użytkowników. Jest elegancko i z klasą.
Wyciągasz słuchawki, parujesz i je z telefonem i… możesz ich używać. Nie ukrywam, już przy pierwszym użyciu byłem zachwycony tym jak wszystko solidnie działa. Mając je w uszach właściwie przypadkowo nauczyłem się dotykowej obsługi bez czytania instrukcji – to pokazuje jak prosto działają od samego początku.
Jeżeli jednak chcesz wykorzystać pełen potencjał tego modelu, to polecam zaprzyjaźnić się z dedykowaną aplikacją Technics Audio Connect. To ta sama aplikacja, która dostępna jest od lat i współpracuje ze starszymi modelami.
Jest ona niezwykle prosta w obsłudze i mimo tego, że zawiera naprawdę sporo ciekawych opcji, wszystko wygląda tu bardzo prosto i intuicyjnie, a właściwie nie tylko „wygląda”, ale i takie faktycznie jest. Interfejs podzielony jest na kilka kart, a każda w prosty sposób pokazuje nam co możemy zrobić.
Strona tytułowa to niejako spis treści. Aplikacja informuje o poziomie naładowania każdej ze słuchawek, a także całego etui. Mamy tu również możliwość skorzystania z poradnika użytkowania, który nawet podpisany jest jako „Pierwsze kroki: Przewodnik użytkowania”, a także zmiany poziomu (lub wyłączenia i włączenia) ANC, predefiniowanego trybu dźwięku, a także testu funkcji Voice Focus AI (o czym więcej w dalszej części).
W przypadku ANC mamy możliwość aktywowania ANC adaptacyjnego, które samo dostosowuje redukcję do warunków otoczenia, lub możemy to zrobić ręcznie. Jeżeli chcesz posłuchać tego co dzieje się w otoczeniu z dodatkowym efektem zbierania dźwięków z zewnątrz, to możesz zawsze aktywować funkcję „dźwięk otoczenia”.
Kolejna opcja to wybór jednego z sześciu predefiniowanych trybów dźwięku. W zależności od potrzeb możesz wybrać taki, który najbardziej Ci odpowiada lub stworzyć trzy tryby osobiste, z które możesz dostosować suwakami.
Ostatnia zakładka to ustawienia, gdzie możemy aktualizować aplikację i słuchawki, zarządzać sterowaniem dotykowym, a także wszelkimi, pozostałymi funkcjami, które oferują słuchawki.
Słuchawki są niezwykle proste w obsłudze, a aplikacja jest kluczem do wykorzystania ich pełnego potencjału. To duet idealny, który mogę polecić właściwie każdemu.
Aktywna redukcja hałasu to coś, co nie jest już zarezerwowane wyłącznie dla drogich modeli i flagowych pozycji niektórych producentów. ANC możesz spotkać nawet w słuchawkach za ok. 100 zł i prawdę mówiąc, czasem działa ono całkiem nieźle, choć dość zero-jedynkowo.
W Technics EAH-AZ100 ANC działa wzorowo. Po pierwsze, sama konstrukcja dousznych słuchawek jest czymś co dość skutecznie izoluje użytkownika od dźwięków z zewnątrz. Po drugie producent faktycznie zaimplementował ANC w sposób, który pozwoli odciąć Cię od otaczającego swiata.
Z poziomu aplikacji mamy do wyboru: ANC włączone, wyłączone i dźwięki otoczenia. ANC, kiedy je włączymy, możemy regulować pierścieniem na 100-stopniowej skali. Im mniejsza wartość, tym więcej dźwięku przepuści z zewnątrz. Mimo tego, nawet na niższych poziomach jest tu bardzo dobrze.
Jakość rozmów też jest tu na szczególnym poziomie, ponieważ tym razem trudno powiedzieć tylko, że „rozmówca słyszy”. Rozmówca słyszy wyraźnie, a i użytkownik może to sprawdzić wykonując test funkcji Voice Focus AI, która w znaczący sposób wpływa na poprawę jakości rozmowy.
Voice Focus AI wycina szumy, wiatr i inne hałasy skupiając się jedynie na głosie użytkownika, przez co jest on jeszcze bardziej czysty i wyraźny. Porównałem to z rozmową bez aktywnego Voice Focus AI i różnica jest kolosalna, mimo tego, że test przeprowadzałem w niezbyt niesprzyjających warunkach.
Jeżeli zależy Ci na bardzo dobrych słuchawkach do rozmów, to Technics EAH-AZ100 są jedną z tych propozycji, które śmiało mogę polecić, a w połączeniu ze świetnym ANC, nadają się nie tylko do komunikacji miejskiej, ale również kapitalnie sprawdzą się np. w biurze.
Ostatnio korzystałem ze słuchawek, które po prostu „wpadły mi w ręce”. Mam w domu kilka modeli, starszych, nowszych, ale raczej tych niedrogich. Są niezłe, ale zawsze jest jakieś „ale”. Po założeniu EAH-AZ100 po raz pierwszy, nie miałem wątpliwości, że to doskonały produkt.
Producent chwali się innowacyjnym rozwiązaniem o nazwie Magnetic Fluid Driver, czyli Przetwornik z magnetycznym płynem. Jakkolwiek ciekawie to nie brzmi, teraz wiem, że nie jest to tylko chwyt marketingowy, ponieważ model ten już na domyślnych ustawieniach… brzmi genialnie.
Brzmienie jest ciepłe, ale co najważniejsze, bardzo szczegółowe. Większość niedrogich słuchawek odtworzy popularną muzykę i przeniesie to, co znamy z radia nieco bliżej naszego ucha – i nie ma w tym nic złego. Jeżeli jednak jesteś bardziej wymagającym użytkownikiem, to będziesz raczej oczekiwał czegoś więcej, ot, jak choćby szczegółowości, którą ten model gwarantuje na najwyższym poziomie.
Jestem też zachwycony domyślnym trybem dźwięku, który idealnie balansuje wszystkie pasma, dzięki czemu słychać nie tylko szczegółowy dźwięk, ale i harmonię pomiędzy niskimi, wysokimi i średnimi tonami. Majstersztyk w wykonaniu Technicsa.
Oczywiście, jeżeli brakuje Ci basów, to możesz je podbić w aplikacji wykorzystując jeden z predefiniowanych trybów, lub samemu ustawiając suwaki, natomiast ze wszystkim trybów zaprogramowanych przez producenta, najbardziej podobał mi się ten domyślny.
Nie bez znaczenia jest tu również obecność kodeka LDAC, który pozwala na bardzo gęstą transmisję danych przez Bluetooth. Należy jednak zaznaczyć, że LDAC działa z telefonami z systemem Android, więc na tę chwilę nie miałem możliwości wykorzystać tej możliwości. Jeżeli te słuchawki działają tak dobrze z AAC, to z LDAC połączenie powinno być czymś jeszcze lepszym, oczywiście jeśli masz do czynienia z wysokiej jakości nagraniem.
Bez sensu będzie tu opisywanie każdego gatunku czy testowych utworów pojedynczo doszukując się w nich najdrobniejszych przekłamań – to zresztą nie jest produkt dla audiofila, tylko dla „normalnego” użytkownika, który wymaga trochę więcej i w swojej roli doskonale się sprawdzają.
Podczas odsłuchów, niezależnie czy był to metal, elektronika, rap czy blues – wszystko brzmiało idealnie, co doprowadziło mnie to wniosku – to jedne z najlepszych słuchawek jakie miałem przyjemność użytkować kiedykolwiek. Technics wiedział co robi wprowadzając innowacyjny przetwornik z płynem magnetycznym, dzięki czemu do jakości dźwięku trudno się w ogóle przyczepić.
Najnowszy, flagowy model TWS od Technicsa zrobił na mnie ogromne wrażenie podczas testów, a określenie ich jednymi z najlepszych bezprzewodowych słuchawek dousznych na rynku wcale nie jest na wyrost.
Magnetic Fluid Driver, czyli wspomniany przetwornik z płynem magnetycznym powoduje, że dźwięk jest bardzo szczegółowy i harmonijny. Pojedyncze pasma nie zagłuszają się wzajemnie a mnogość instrumentów i efektów dźwiękowych, które słychać zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Również cena nie wydaje się być przesadnie nieakceptowalna. Jasne, nie są to słuchawki najtańsze, ale porównując je z innymi flagowymi modelami konkurencji jest to całkowicie akceptowalne, tym bardziej, że słuchawki pewnie będą jeszcze tańsze w niedalekiej przyszłości, kiedy pojawią się pierwsze promocje.
Czy ten model ma jakieś wady? Prawdę mówiąc ja ich nie zauważam. Jest świetna jakość dźwięku, bardzo dobra jakość rozmów, solidne ANC, więc czego chcieć więcej?
Wszystko to przekłada się na świetny produkt, który szczerze mogę polecić każdemu amatorowi dobrego dźwięku, a Technics EAH-AZ100 dostają od nas wyróżnienie „Wybór redaKcji”.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Sklep Media Expert przygotował ofertę, w ramach której kupicie najnowszy Samsung QLED o przekątnej 75…
Znamy datę premiery, cenę, a także specyfikację najnowszej konsoli Nintendo Switch 2! Nie mam wątpliwości,…
Wyobraź sobie połączenie sielskiego klimatu "Stardew Valley" z magicznym światem "Harry'ego Pottera". Brzmi jak przepis…
Val Kilmer odszedł, ale pozostawił za sobą wielkie filmy. Za te 7 ról go zapamiętamy.…
Premiera drugiego sezonu wyczekiwanego serialu "The Last of Us" na platformie Max zbliża się wielkimi…
Serial „Dojrzewanie” na platformie Netflix bije rekordy popularności. Porusza na tyle ważny temat, że będzie…